Nowe klocki hamulcowe oznaczają automatycznie dobre hamowanie? To jedno z najczęściej powtarzanych uproszczeń w motoryzacji. W praktyce wielu kierowców po wymianie klocków jest zaskoczonych, jeden samochód hamuje „jak przyklejony”, drugi sprawia wrażenie ospałego, mimo że oba właśnie opuściły warsztat. Skąd te różnice? Odpowiedź jest prostsza, niż się wydaje i jednocześnie powinna uwzględniać kilka aspektów.
Mit: „nowe klocki = dobre hamowanie”
Masa auta ma znaczenie
- cięższe auto potrzebuje więcej energii, by się zatrzymać
- układ hamulcowy szybciej się nagrzewa
- kierowca subiektywnie odczuwa „słabsze” hamowanie. Szczególnie gdy na co dzień jeździ innym autem
Materiał cierny podobny wygląd, różne właściwości
- współczynniki tarcia na zimno i na gorąco
- odporność na fading (spadek skuteczności przy wysokiej temperaturze)
Tarcze hamulcowe fundament skuteczności
- różna średnica i grubość tarcz zmienia siłę hamowania
- wentylowane tarcze lepiej radzą sobie z temperaturą
- nierówna powierzchnia tarczy hamulcowej wpływa na czucie pedału hamulca
Dlaczego kierowcy mają sprzeczne odczucia po wymianie klocków hamulcowych?
Ekspercki insight: hamowanie to system, nie jeden element
Jakość i dopasowanie mają znaczenie
Klocki hamulcowe nie są uniwersalnym kompromisem. Ich zadaniem jest współpracować z całym układem i konkretnym samochodem. Dopiero wtedy kierowca może mówić o realnej poprawie bezpieczeństwa, a nie tylko o samej wymianie części. Dlatego jako Steinhof podczas rutynowej wymiany klocków hamulcowych na nowe, rekomendujemy sprawdzenie możliwie największej liczby elementów całego układu hamulcowego. Tak zyskujemy pewność, że klocki hamulcowe spełnią swoje zadanie”
mówi Dawid Tarchała, kierownik działu badań i rozwoju Steinhof


